Starożytni Egipcjanie nie należeli do osób pod żadnym względem zacofanych. Nauki takie jak medycyna, matematyka czy astronomia stały tam na szczególnie wysokim poziomie. Rozwojem tychże zajmowali się mędrcy i kapłani, tworząc swoistą, zamkniętą grupę. Wśród licznych odkryć związanych bardziej z tematami niedostępnymi zwykłemu człowiekowi, egipscy protoplaści naukowców zajmowali się także usprawnianiem życia codziennego. Dużą dbałość przywiązywano do higieny – w kraju, gdzie jest tak gorąco, najmniejsze zaniedbania w tej dziedzinie grożą powikłaniami, a i bez tego ludność dziesiątkowały często różne choroby, takie jak wszechobecny trąd. Wymyślono usprawnienie polegające na goleniu głów i noszeniu peruki. Zwyczaj był powszechny wśród dostojników i bogatszej części ludności, ale przenikał też do niższych warstw społecznych. Korzystali z niego mężczyźni, kobiety i dzieci – bez wyjątku. Goła głowa nie była narażona na zabrudzenia w takim stopniu jak naturalna czupryna, łatwiej było ją schłodzić, znikał też problem pasożytów. Peruki nakładano dla urody i dla ochrony przed słońcem. Były eleganckie i pokryte dla połysku woskiem z pachnidłami. Dzieciom też golono głowy, ale rzadko dawano peruki, za to często zostawiano z tyłu jedno pasmo włosów.